perspektywy
Szukaj:
Witamy Cię Gościu na perspektywy. Zarejestruj się lub zaloguj, aby otrzymać pełen dostęp do strony.
...Kto dziś obchodzi imieniny...
trwa inicjalizacja, prosze czekac...Gry online
...Online...
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 22
Najnowszy Użytkownik: Marek
...Zobacz Temat...
perspektywy | Perspektywy | Droga
Autor droga
Magdalena
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 786
Data rejestracji: 15.09.09
Dodane dnia 13-05-2011 22:31


Do wyboru mamy wiele dróg, wiele mostów, wiele zakrętów i nigdy nie wiemy, kto nas obserwuje. Czy jesteśmy sami na rozstajach, czy tylko tak nam się wydaje...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: droga
Jurek
Użytkownik

Postów: 620
Data rejestracji: 01.02.10
Dodane dnia 15-05-2011 01:17
Hm... zainspirowany Twoim tekstem, podążyłem swoim śladem wstecz, wzniosłem się ponad moją drogę i.., ale to zapewne kwestia optyki jedynie, nie mogę na niej dostrzec wielości dróg - jak piszesz - ani rozstajów.

Gdy wznoszę się ponad moją drogę, to dostrzegam ślad niczym skarabeusza na pustyni, bądź ślimaka poruszającego się po olbrzymiej szybie okiennej. Droga ta wije się, z pozoru bezładnie, niekiedy wiedzie w lewo, by potem znowu w prawo, często nawet zapętla się. Bywa, że prowadzi pod górę - i wtedy jest ciężko, jednak wznoszę się - ale i wiedzie niemal pionowo w dół, jest wtedy bez zakrętów - to najbardziej niebezpieczny fragment drogi, mogący przyprawić o zawrót głowy, na którym jeśli puszczą hamulce, przepadamy.

Nie widzę na tej drodze rozstajów, a więc rozstrzygnięć ostatecznych. Ciągle idąc w prawo mogę dojść do tego samego punktu, z którego wyszedłem. Często wówczas to co z pozoru słuszne, było niesłuszne, a to co złe, dobre.

Nie widzę na tej drodze rozstajów bowiem, tak jak przed skarabeuszem i jak przed ślimakiem ich drogami wcześniej nikt nie podążał i ich ślad na piasku pustyni i na szybie jest oryginalny - tak i przede mną moją osobistą drogą nikt nie szedł - I choć może być ona podobna do innych ludzkich dróg, to jednak w takim samym stopniu jak droga ślimaka jest w pełni oryginalna - dano mi wolną wolę.

Czy oznacza to, że idę na ślepo, po omacku, że nie mam na tej drodze drogowskazów? Jest ich bardzo dużo i... wszystkie fałszywe, te z pozoru bezsensowne zapętlenia drogi pozwalają to stwierdzić - i tylko jeden, najmniejszy, fałszowany, zagłuszany innymi i przemalowywany jest prawdziwy.

-A więc jednak, dokonuję wyboru spośród wielu dróg, staję na rozstajach skoro odrzucam fałszywe drogowskazy? Jednak nie! Zawierzam, ufam i staram się nie dać zwieść. Gdy ponownie zdarzy się pętla na przyszłość odrzucenie będzie skuteczniejsze.

- Czy takie zdarzenie, dosyć kluczowe, jak choćby decyzja mieszkania nadal w mieście, czy zamieszkanie na wsi, jest czy nie jest staniem w pewnej chwili na rozstajach? Tylko z pozoru jest, bowiem takich rozstrzygnięć nie dokonuje się w sferze werbalnej i z dnia na dzień. Taka decyzja to proces, długotrwały wewnętrzny proces w wyniku którego, albo ustawiamy się z prądem rzeki zwanej życiem i pokonujemy pewien kolejny zakręt, albo nadal stoimy ustawieni pod prąd tej rzeki i walczymy: cierpiąc, złorzecząc i narzekając, oskarżając wszystkich wokół oraz zły los... i nie robimy nic... tzn nie dokonujemy żadnej zmiany - bo tej zmiany po prostu dokonać nie jesteśmy w stanie. Takie wybory są jedynie markowane, wielość dróg i rozstaje są pozorne. Nie zrobimy niczego do czego nie jesteśmy zdolni ani wewnętrznie przygotowani. Co jednak z zewnątrz może wyglądać, jako dokonanie właśnie w danym momencie rozstrzygnięcia.

Reasumując. Wszelkie nasze decyzje, a więc i nasza wolna wola są na etapie naszej komunikacji z Duchem. Często w sferze podświadomej. To wówczas albo się z Nim zgadzamy, albo nie zgadzamy i w konsekwencji albo płyniemy z prądem, albo walczymy. Wszelkie nasze dalsze wybory są już zdeterminowane, zapisane niejako w naszej podświadomości, gdzie de facto takie wybory następują.

Wobec powyższego mogę jedynie odpowiedzieć, czy w trudnych momentach życiowych jestem sam? -Nie, nie jestem sam. Ciągle odczuwam łagodną, opiekuńczą dłoń smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: droga
Magdalena
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 786
Data rejestracji: 15.09.09
Dodane dnia 15-05-2011 10:12
a jednak aby wybrać -zapętlenie, czy bez zapętlenia, z prądem czy bez chyba jednak są rozwidlenia? smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: droga
Jurek
Użytkownik

Postów: 620
Data rejestracji: 01.02.10
Dodane dnia 18-05-2011 01:08
Wybrać zapętlenie??? smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: droga
Magdalena
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 786
Data rejestracji: 15.09.09
Dodane dnia 18-05-2011 06:02
a czyż tak się nie dzieje? chodzący w pętli smiley wybory nieświadome, cofające
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: droga
Jurek
Użytkownik

Postów: 620
Data rejestracji: 01.02.10
Dodane dnia 19-05-2011 01:56
Zastanawiam się jak to zobrazować, może bowiem pomiędzy nami jest jedynie różnica w doborze słów, ale właśnie, może nie koniecznie? - więc tak:

Aby uzmysłowić sobie jak to jest z naszymi wyborami powinniśmy uzyskać dystans i do nas samych, i do społeczności w ogóle. Wyobraźmy sobie zatem, że jesteśmy na jakimś księżycu pewnej planety, nie koniecznie Ziemi i obserwujemy przez teleskop o dużej mocy to wszystko co się dzieje pomiędzy stworkami X - cóż też oni wyprawiają i jak się zachowują na tej swojej planecie?

Widzimy zatem grupki osobników podążających ściśle według ustawionych dla nich drogowskazów, które zostały im wpojone już od kołyski, poprzez wychowanie w domu, szkoły, media, kulturę, religie, modę, poglądy i wiele, wiele jeszcze innych czynników. Patrząc na nich z tej odległości przypominają wręcz zbiorowisko pszczół w wielkim wiadrze. Kręcą się w tym wiadrze to w lewo, to w prawo zgodnie z zapętlającymi ich i zniewalającymi drogowskazami - co z tej odległości wygląda na całkowicie bezładną krzątaninę pszczelego roju właśnie - i zupełnie nie zwracają uwagi na ten jeden drogowskaz, który pozwoliłby im przestać cierpieć i wyzwolić się z opętańczego ruchu, który pozwoliłby zatrzymać się i unieść głowy, a może nawet doprowadziłby do otworu w wiadrze, prowadzącego ku całkowitej wolności i szczęściu.

No i teraz, Ty jesteś skłonna nazywać podejmowanie decyzji w ramach utrwalonych wektorów wyborami - ja natomiast nie, ponieważ wybór zgodny z wektorem lub pomiędzy wektorami idącymi w tym samym kierunku nie przynosi zmiany. Dokładnie analogicznie, jak wymiana zdań z bełkocącym pijakiem nie jest dla mnie rozmową, bo nic z niej (trzeźwego) nie wynika.
Czy wymianę zdań z pijakiem - poprzez analogię - możemy nazwać rozmową nieświadomą? smiley
Edytowane przez Jurek dnia 19-05-2011 02:07
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: droga
Agape
Użytkownik

Postów: 46
Data rejestracji: 05.04.11
Dodane dnia 09-06-2011 09:44
Nie mam gdzie wracać
Jesteś we mnie Panie

Nie mam gdzie iść
Idziesz ze mną Panie

Nie szukam już Ciebie
Doświadczam Ciebie w Jedności




Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: droga
Magdalena
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 786
Data rejestracji: 15.09.09
Dodane dnia 16-02-2012 10:21
W kraju, w którym dzieci zamiast mlekiem matki karmi się od pierwszych dni goryczą trudno o uśmiech i pogodę ducha można albo umrzeć za życia albo żyć. Pierwsze jest znioślejsze, zamknąć oczy i uszy na to co dzieje się wokół i zamknąć przestrzeń życiową do pracy i kupna sztuki mięsa na obiad, spłodzenie potomka i wysyłania go do szkoły. Druga opcja jest zdecydowanie trudniejsza, rany muszą goić się szybko i być uczulonym na wszystko, przeważnie kończy się to tyk, że otoczenie zaczyna być uczulonym na żyjącego. Mówi zbyt przykre rzeczy, otwiera oczy i pokazuje to, czego większość widzieć nie chce. W tym kraju gdzie wszystko można, nie można jedynie oddychać, by nie zachłysnąć się smogiem. Wolność to słowo tak dalece abstrakcyjne, jak możliwość lądowania na księżycu Kowalskiego z ulicy Cichej 23/2, który nie potrafiąc związać koniec z końcem, codziennie o 5.00 rano wygrzebuje resztki ze śmietników, by jakoś dotrwać do pierwszego, a z zebranych puszek po piwie być może dokupić ziemniaki na obiad. Jednak w wolność ludzie lubią wierzyć, tak samo jak lubią wierzyć, że cokolwiek jest od nich zależne, nie podnoszą jednak głowy. Homo Sovieticus wiecznie żywy zagnieżdżony w umysłach, skażonych od dziecka, wiernopoddańczy, wiecznie utyskujący nad swoim losem i nie robiący nic, zupełnie nic, aby to zmienić.
Nie potrafi nawet podnieść słuchawki telefonu, widząc, jak właśnie okradają sąsiada, słysząc za ścianą przytłumione odgłosy uderzeń i cichy płacz stłumiony płacz. Może zaciśnie powieki, a może zatka ręką uszy r11; by jak te chińskie małpki, wierząc, że milczenie jest złotem.
Skundlone maksymalnie społeczeństwo kocha słuchać, że jest dobrze i zgodzi się na wszystko, na wszystko zezwoli, zagłosuje zgodnie z sondażem ale nigdy nie przyjdzie do głów, by chociaż raz zachować się demokratycznie. Demokracja to kolejna abstrakcja. Lepiej uciec w poezję, w cztery ściany w siebie, zamknąć się na wszystko i pozwolić na miękki autokratyzm, niż wypowiedzieć słowa: rnie zgadzam sięr1;. Łatwiej wchłonąć medialną papkę niczym intelektualny i emocjonalny niemowlak, niż myśleć, bo wszak myślenie boli. Lepiej żyć w złudzeniach, samemu tworząc złudzenia, bo przecież wszyscy tak robią, ale gdy zrobi się to samo i odkryje, pokaże marność i fałsz, zostaje się wrogiem publicznym numer jeden. Oczywiście nie prosto w twarz, nikt nie rzuci kamieniem, bezpieczniej nożem w plecy, po cichu w szeptach rozmów czterech ścian. Nigdy z podniesioną głową. Ten rak toczy kraj na Wisłą bez względu na poziom wrażliwości i wykształcenia. Intelektualiści, którzy powinni myśleć inaczej, mieć odpowiedzialność za teraźniejszość i przyszłość wola ucieczkę w wirtualny, nierealny świat, w s-f, skundlić się i szczekać jak cała sfora, podawać łapę i lizać wyimaginowane rany, gdy tymczasem okaleczenia przychodzą z całkiem innej strony.
Wolność to tak surrealistyczne pojęcie nie do pojęcia... Ale jak pojąć skoro nigdy tak naprawdę nie zaznało się wolności?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
...Logowanie...
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
...Ostatnie Artykuły...
***
( kruczy sen )
( *** )
***
spotkaliśmy się jutro
...Nawigacja...
Strona Główna
Galeria
Artykuły
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Download
FAQ
Kontakt
Szukaj
Wiersze Bazyliszka
Mapy - więcej w linkach
...Na Forum...
Najnowsze Tematy
ŚWIAT MIKRO W MAKRO ...
S-BOX XXL
Święto Kobiet - życz...
Urodziny DORCIK!!! :...
droga
Najciekawsze Tematy
S-BOX XXL [703]
Istota zwana koniem [151]
coś tam coś tam o... [134]
Cisza [68]
Tuz za progiem ;) [34]

Nic nie jest skończone wszystko jest nieskończone

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl