perspektywy
Szukaj:
Witamy Cię Gościu na perspektywy. Zarejestruj się lub zaloguj, aby otrzymać pełen dostęp do strony.
...Kto dziś obchodzi imieniny...
trwa inicjalizacja, prosze czekac...Gry online
...Online...
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 158
Najnowszy Użytkownik: Marek
...Bogini Matka i Baba-Jaga...
W niektórych regionach świata jest bardzo silny kult Matki Boskiej – w innych mniej. Z czego to może wynikać? Być może z wcześniejszego silnego kultu w tych regionach Bogini Matki. I wcale nie musi być tak, jak chcą niektóre kręgi, że kult Bogini Matki oznaczał matriarchat, bo nie o władzę rzeczywistą tutaj chodziło. Tak samo jak nie ma matriarchatu obecnie w Polsce, Włoszech czy Portugalii ani nie było go kilkaset lat temu, choć istniał i istnieje silny kult maryjny. Wystarczy przywołać choćby Częstochowę, czy Serra da Lapa w Portugalii. Czy to oznacza, że jesteśmy i byliśmy społecznością matriarchalną? Odpowiedź jest prosta.
Oddanie się pod opiekę Matki Boskiej nie oznacza oddania się pod władzę kobiet. Opieka ta odnosi się przecież do sfery duchowej. Całowanie kobiety w rękę nie oznacza, poddaństwa. Nie inaczej było z kultem Bogini Matki. Tak naprawdę nigdzie nie ma dowodów na to, że kiedykolwiek istniał matriarchat. Wszelkie podania, legendy odnoszą się do władzy Bogini – w zależności od miejsca noszącej inne imiona, dlatego będę nazywać ją Boginią Matką, choćby z tego względu, że jej domeną były m.in. narodziny – zarówno te rzeczywiste, jak i duchowe.
Analizując paleolityczne figurki Bogini Matki, naskalne rysunki oraz przedstawienia architektoniczne, bądź wykorzystywane w tym celu naturalne ukształtowania widać wyraźnie, że przedstawiają waginę, rodzącą boginię, bądź rodząca boginię z uniesionymi rękoma w geście błogosławieństwa.
Ciekawa rzecz dzieje się w Serra da Lapa, gdzie do dziś przybywają pielgrzymki, bynajmniej nie po to, aby wysłuchać kazania, a przecisnąć się pomiędzy dwoma płaskimi kamieniami i wejść wilgotny korytarzyk.
Przedstawienia Bogini Matki mogą wydawać się nam obrazoburcze, ale nasi przodkowie – Praindoeuropejczycy – nie byli purytanami. Przedstawiali narodziny, takimi, jakimi były.
Cześć Bogini Matki powstała z faktu, że to kobieta daje życie. Do dziś mówimy o cudzie narodzin.
Ten rzeczywisty cud narodzin został przeniesiony na sferę duchową – odrodzenia się duchowego, oczyszczenia. Dlatego, mimo że jest chrześcijaństwo, to ludzie do dziś korzystają z kamieni, które symbolizowały Boginię Matkę, kamieni pomiędzy którymi należało się przeciskać, tak, jak przeciska się rodzące się dziecko. Oczyszczenie polegało na wejściu do wnętrza poprzez ciasne przejście, do wnętrza jaskini, symbolizującej łono, a wyjście symbolizowało ponowne narodziny.

Zaopraszam do czytania
Link

Dodane przez Magdalena dnia styczeń 10 2011 07:08:54 7 Komentarzy - 1206 Czytań - Drukuj
...Komentarze...
Jurek dnia lipiec 09 2012 14:57:30
Szerzące się po świecie w różnym natężeniu kulty maryjne, są w moim przekonaniu złem, czymś skrajnie złym. Istniejące obecnie neopogaństwo i neobarbrzyństwo jest dla mnie oczywistym pokłosiem tych kultów. A po owocach ich poznacie.

Kult maryjny usprawiedliwia wszelkie nasze "ludzkie" działania i potrzeby: chęć zdobywania, dominacji, ekspansji, nietolerancji itd. w zaspokajaniu tych potrzeb nie cofa się przed żadnymi środkami, jak choćby wymuszeniem i szantażem - że tak jest wystarczy zapoznać się z przekazami maryjnymi, chodźmy z najsłynniejszym z nich, fatimskim. Kult maryjny ustanawia TU swoje królestwo - a przecież jest - Królestwo moje nie z tego świata.. Itd., itp., wiele, bardzo wiele jest tego.

Jednym słowem kult maryjny niszczy zarówno sferę duchową, jak i - pomimo wprost przeciwnych deklaracji i chęci - ten świat, świat w którym obecnie przyszło na żyć, w szerokim tego słowa znaczeniu, łącznie z jego moralnością.

Próbujesz usprawiedliwiać kulty maryjne poprzez odniesienia do Bogini Matki, odnajdując ją jako pozytywną. Tak, znam tego typu spekulacje, stosuje się je niekiedy dla obrony kultów maryjnych. Niestety jednak, to nieporozumienie i to tego rzędu, jak opisane przez Ciebie uczynienie z Mokosz opiekunki prząśniczek. Jest to nieporozumienie wynikające już z samej definicji bogini Mokosz, którą przytaczasz:

Bogini Matka, to też Mokosz - w sanskrycie moksza [mokSha], to najwyższy cel ludzkiego życia, wyzwolenie i rozwiązanie wszelkich więzów światowych.

Kult maryjny nie wyzwala i nie rozwiązuje wszelkich - żadnych! - więzów światowych, a wręcz przeciwnie, usidla w tu i teraz, narzuca poglądy, pęta. Ustanawia tu swoje królestwo.

Tych sprzeczności nie da się pokonać
Pozdrawiam
Magdalena dnia lipiec 10 2012 19:44:47
Piszesz: Próbujesz usprawiedliwiać kulty maryjne poprzez odniesienia do Bogini Matki, odnajdując ją jako pozytywną. - smiley Raczej staram się zrozumieć skąd tak silny kult maryjny. Próba odpowiedzi na to pytanie zawiodła mnie do Bogini Matki,co oczywiście nie oznacza znaku równości pomiędzy nimi. To tylko przeniesienie emocji z jednego na drugie z zapożyczeniem kultow przedchrześcijańskich do kultu maryjnego. Patrz nałozenie dat świąt i przeniesienie niektórych atrybutów. Ale nie jest toz pewnością to samo. Tak to widzę.
Jurek dnia lipiec 11 2012 02:02:06
Piszesz: Raczej staram się zrozumieć skąd tak silny kult maryjny. -To nieco zmienia postać rzeczy smiley

Z jednej strony, jest tak jak piszesz, jest to przeniesienie emocji z kultów przedchrześcijańskich, w okresie najwcześniejszym zwłaszcza z panteonu rzymskiego. Nałożenie dat świąt (nie tylko maryjnych) jest również nieprzypadkowe. Już tutaj się cesarz Konstanty postarał zaspokoić potrzeby swoich popleczników wierzących ciągle w "stare bogi", no i oczywiście czyniono tak i znacznie później, zwłaszcza na świeżo schrystianizowanych terenach, gdzie dopasowywano, zamieniano święta miejscowych wyznań na nowe.
Lecz to wszystko jest zbyt mało, stanowczo zbyt mało aby do współczesności kult ten dotrwał, co więcej, aby właśnie teraz osiągał swoje apogeum. Do tego były potrzebne bardzo liczne cuda i objawienia - zupełnie nie wiem dlaczego je pomijasz, jest to bowiem absolutna podstawa tych kultów. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego ile w przeszłości i obecnie(!) było i jest tych objawień i cudów. Przeciętny człowiek może wymieni dwa, bądź trzy, a były ich jeśli nie tysiące, to z pewnością grube setki. O Guadalupe, Lourdes, Medjugorie, Fatimie zapewne słyszałaś ale czy np. o Knock, Heroldsbach, Montichiari, Eisenbergu? A każde z tych miejsc to oczywiście nowe figury obnoszone po domach i ulicach, to nowe kaplice i sanktuaria i nowe setki tysięcy jeśli nie miliony nowych wyznawców kultu.
Co więcej, a co najbardziej zdumiewa i nakazuje zrewidować swój stosunek do otaczającej nas rzeczywistości, co w końcu i mnie wręcz zobligowało do zajęcia się tymi kultami jest fakt, że część z tych objawień i cudów jest autentyczna (tak, tak smiley ), udokumentowana w sposób nie budzący wątpliwości, historycznie udowodniona.

>>Z 2400 znanych objawień maryjnych Kościół uznał jedynie 15. Jednak tych jest całkowicie pewny<< - to z Leksykonu maryjnego smiley
Jurek dnia lipiec 11 2012 14:25:33
Ps.
Jeszcze zdanie do poprzedniego komentarza. Zapewne zauważysz ale dla pewności chciałbym podkreślić, że od momentu pełnego uświadomienia sobie autentyczności objawień temat ten choć do tej pory mógłby być przez nas traktowany z lekkim przymrużeniem oka, z dystansem, nieomal jak intelektualna, nieco wirtualna szarada, nagle zaczyna dotykać nas bezpośrednio, staje się śmiertelnie poważny. Zauważamy bowiem, że kulty maryjne są nam narzucane Z ZEWNĄTRZ!, że KTOŚ/COŚ(?) SKUTECZNIE(!) nami manipuluje - z wszelkimi tych stwierdzeń konsekwencjami. Tego wzruszeniem ramion pominąć się nie da i to może być i oby był, poważny wstrząs. Inspirujący, ozdrowieńczy..?
Magdalena dnia lipiec 11 2012 15:07:01
Jurku - czy pisanie komentarzy tutaj, to wynik przeczytania tylko tej częsci artykułu na głównej stronie?
Jurek dnia lipiec 11 2012 17:22:45
smileysmileysmiley
Ależ przeczytałem całość i to jak sądzę ze zrozumieniemsmiley Przy okazji rzecz jasna doceniam Twój trud zbierania materiałów, opracowania tegoż itd - to jest bezdyskusyjne.
Jednak skoro jak piszesz starasz się zrozumieć: skąd tak silny kult maryjny? więc Ci odpowiadam (cytując teraz niestety samego siebie):
To wszystko co piszesz, to prawda ale to stanowczo zbyt mało, aby kult maryjny właśnie obecnie przeżywał swoje apogeum. Kult Bogini Matki mógł stworzyć pewien popyt? - mógł - Ale podstawą kultu maryjnego są objawienia i cuda - przecież nie bez przyczyny sanktuaria, te centra maryjne są na miejscach cudów - i bez zaaprobowania tego faktu, bez zrozumienia fenomenu objawień, łącznie z ich nieodłączną częścią przekazami nie sposób jest, wg mnie, zrozumieć o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Nie sposób jest również, jak sądzę, dostrzec skali manipulacji i to... nie, nie - nie tylko maluczkimi smiley
I to w zasadzie tyle smiley
Magdalena dnia lipiec 14 2012 09:42:04
Przepraszam, że zwątpliłam smiley
...Dodaj komentarz...
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
...Oceny...
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
...Logowanie...
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
...Ostatnie Artykuły...
***
( kruczy sen )
( *** )
***
spotkaliśmy się jutro
...Nawigacja...
Strona Główna
Galeria
Artykuły
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Download
FAQ
Kontakt
Szukaj
Wiersze Bazyliszka
Mapy - więcej w linkach
...Na Forum...
Najnowsze Tematy
Need to share sth wi...
Hi
spodnie jeansowe dla...
meble z drewna litego
ŚWIAT MIKRO W MAKRO ...
Najciekawsze Tematy
S-BOX XXL [703]
Istota zwana koniem [151]
coś tam coś tam o... [134]
Cisza [68]
Tuz za progiem ;) [34]

Nic nie jest skończone wszystko jest nieskończone

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl