perspektywy
Szukaj:
Witamy Cię Gościu na perspektywy. Zarejestruj się lub zaloguj, aby otrzymać pełen dostęp do strony.
...Kto dziś obchodzi imieniny...
trwa inicjalizacja, prosze czekac...Gry online
...Online...
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 158
Najnowszy Użytkownik: Marek
...Co wspólnego ma fasola z urodzeniem dziecka? ...

Magdalena Mucha

Ententoli brzuch mnie boli
a od czego? od fasoli,
bo fasola była twarda
i wskoczyła mi do gardła,
a z gardełka do brzuszeczka,
urodziła się córeczka,
jakie imię jej dasz?


Teoretycznie bez sensu – dziwna, dziecinna wyliczanka. Co wspólnego ma fasola z urodzeniem dziecka?

A jednak... Może jednak nie tak całkiem bez sensu.
Mamy wiele wspólnego z kulturą Indii. Tam zachowały się jeszcze prastare wierzenia i zwyczaje. U nas, po wprowadzeniu siłą chrześcijaństwa, nasze własne wierzenia, początkowo zeszły „do podziemi”, by potem stać się elementem kulturowym, czasami odmiennym znaczeniowo, niż było to pierwotnie (np. malowanie pisanek), a część stała się jedynie przesądami (czarny kot), bajkami dla dzieci (bocian przynosi dzieci), bądź wyliczankami, jak ta przedstawiona wcześniej.
Aby zrozumieć jej sens, musimy spojrzeć na Indie.
Cały proces narodzin dziecka powinien być w pełni świadomy. Odpowiedzialność i świadomość nie powinna rodzić się w momencie zajścia w ciążę. Świadomość ta powinna być wcześniej. W momencie postanowienia, że chce się mieć dziecko. I tu powinno się położyć nacisk na to, jakie chcemy mieć dziecko. Jaką dusze chcemy sprowadzić, aby w domu panowała harmonia pomiędzy rodzicami a dzieckiem. W Indiach do dziś stosuje się modlitwy i praktyki mające przywołać taką duszę, jaką chcemy. W tym celu, prócz modlitw, ojciec – ten który daje nasienie, spożywa nasiona w mleku. Dlaczego nasiona? Bo w każdym nasieniu jest dusza, a nasienie, to życie. Z jednego zasianego ziarna, wyrasta roślina. Bez obecności duszy – nie ma życia.
W tym znaczeniu i w takim rozumieniu – dziecięca wyliczanka nabiera nowych znaczeń. Nie jest już bezsensownym zbiorem wyrazów rymujących się ze sobą, ale reliktem dawnych naszych wierzeń i odbiciem obecnych wierzeń w Indii. Jest to pierwsza sanskara. Niezwykle istotna przy świadomym macierzyństwie i ojcostwie. Dopiero po tej sanskarze, świadomy człowiek przechodzi do aktu płciowego mającego na celu zapłodnienie. Staranie się o dziecko, następuje więc dużo wcześniej, przed cielesnym zbliżeniem.
Oczywiście ważny jest czas, wszystko ma ogromne znaczenie.
A dlaczego urodziła się córeczka?
Bo w wyliczance nie ma mowy o drugiej ceremonii.
Do trzeciego miesiąca dziecko nie ma płci. Dlatego w trzecim miesiącu, jeśli ojciec chce mieć chłopca, który pomagałby mu w pracy, a matce w wychowaniu i opiece młodszych sióstr, odprawia druga ceremonię.
Ta ceremonia nazywa się Punsavana.
Na tym można by skończyć ceremonie, których już od dawna nie uprawia się w naszym kręgu. Na tym bowiem skończyła się wyliczanka. Jeśli jednak pójdziemy dalej, może łatwiej zrozumiemy inne nasze przyzwyczajenia, wywodzące się z dawnej naszej kultury.

W siódmym miesiącu odbywa się kolejna ceremonia. Wówczas ciało dziecka jest już uformowane, a ono samo posiada świadomość przebywania w materialnym ciele. Świadomość ta może okazać się przerażająca dla duszy, która nie wie jaką matką okaże się ta, która nosi dziecko w swoim ciele i co czeka ją na świecie. Nie wie bowiem nawet w jakim łonie jest – czy człowieka, czy zwierzęcia. Trzecia ceremonia uświadamia więc dziecku, że jest w ludzkim łonie a rodzice są w pełni świadomi Boga. Ceremonia ta pozwala dziecku zachować spokój przez następne trzy miesiące.
Czwarta ceremonia odbywa się już w dziewiątym miesiącu – ma ona zapewnić bezpieczny poród.

W 15 dniu po narodzinach po raz pierwszy dziecko pokazuje się na światło dzienne – jest to kolejna ceremonia, znana dziś bardziej z Króla Lwa, niż praktyk. Choć może nie pokazuje się w taki sposób dziecka, jednak coś jeszcze zostało, choćby zwykły spacer...
Dopiero po tych wszystkich ceremoniach następuje kolejna – chrzciny – kąpiel w świętej wodzie.

W szóstym miesiącu przeprowadzana jest kolejna ceremonia Annasanskara – anna oznacza ziarno. Wtedy dziecko po raz pierwszy spożywa ziarno. Matka przygotowuje słodki ryż, gotuje mleko, gdy ziarenka są bardzo miękkie, ofiarowuje się je Bogu i podaje dziecku po raz pierwszy. Odprawiane są mantry aby otworzyć pięć rodzajów powietrza w organizmie dziecka. One pomagają, by wraz z ziarnem ciało dziecka rozwijało się szybciej.
W tym dniu rodzice starają się odkryć, jakie predyspozycje ma dziecko. W tym celu rozkłada się kawałek materiału, monety, złoto, pierścienie, książki, ziarna, rodzaje jedzenia... Rodzice pozwalają dziecku wybrać to, co chce. Jeśli wybierze święte księgi, oznacza to, że będzie mędrcem duchowym, jeśli złoto – kupcem, itd. Jest to starożytna ceremonia wedyjska.

Po tej ceremonii następuje vidiaramba – vidia, znaczy wiedza (veda-wiedza). Na miejscu posypanym mąką bramin uczy dziecko napisać imię Boga w sanskrycie. Od tego momentu zaczyna się edukacja dzieci – najczęściej jest to w piątym roku życia. Jednak dziecko nadal jest przy rodzicach – w domu.
W siódmym roku życia, jest kolejna ceremonia – szczególnie dla chłopców – gdy wstępują do gurukuli. Guru – nauczyciel, kul(a) rodzina. Dziecko przyprowadzane jest do nauczyciela i będzie żyło z rodziną nauczyciela i uczyło się.
Kul (sanskryt)– skul (angielski) – szkoła (polski).
W naszym kręgu kulturowych dochodziło wówczas do postrzyżyn i nadaniu dziecku imienia (duchowego). Chłopiec odchodził od matki i bądź z ojcem, bądź z członkiem rodziny, bądź też przyjacielem – zdobywał umiejętności – w zależności od predyspozycji – wojownika, kapłana, itd...
Siedem lat, ma również związek z magiczną siódemką, siemioodcinkowym przedziałem czasu - oznacza to, że po siedmiu latach zakończył się pierwszy pełen cykl - beztroskiego dzieciństwa. Rozpoczyna się drugi...
Porównać to można do nie tak dawnych odkryć naukowców, że człowiek zmienia się co siedem lat ;)
Stąd tez nasze ogromne przywiązanie do tego, że dziecko do szkoły powinno iść od siódmego roku życia, aczkolwiek dopuszczamy naukę wcześniej, jednak nie na zasadach szkolnych.


Gdyby komuś chciało się skorzystać, to byłoby miło, gdyby podane było źródło

Dodane przez Magdalena dnia listopad 28 2010 18:52:13 0 Komentarzy - 1118 Czytań - Drukuj
...Komentarze...
Brak komentarzy.
...Dodaj komentarz...
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
...Oceny...
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
...Logowanie...
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
...Ostatnie Artykuły...
***
( kruczy sen )
( *** )
***
spotkaliśmy się jutro
...Nawigacja...
Strona Główna
Galeria
Artykuły
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Download
FAQ
Kontakt
Szukaj
Wiersze Bazyliszka
Mapy - więcej w linkach
...Na Forum...
Najnowsze Tematy
Need to share sth wi...
Hi
spodnie jeansowe dla...
meble z drewna litego
ŚWIAT MIKRO W MAKRO ...
Najciekawsze Tematy
S-BOX XXL [703]
Istota zwana koniem [151]
coś tam coś tam o... [134]
Cisza [68]
Tuz za progiem ;) [34]

Nic nie jest skończone wszystko jest nieskończone

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl