perspektywy
Szukaj:
Witamy Cię Gościu na perspektywy. Zarejestruj się lub zaloguj, aby otrzymać pełen dostęp do strony.
...Kto dziś obchodzi imieniny...
trwa inicjalizacja, prosze czekac...Gry online
...Online...
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 158
Najnowszy Użytkownik: Marek
...Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami...

Magdalena Mucha

Jeszcze do niedawna basnie nie były przeznaczone dla dzieci, tylko dla dorosłych. To dorośli mogli je zrozumieć. Do czasu. Z czasem zatarły się znaczenia, symbole i stały się zwykłym bajaniem na dobranoc. W baśniach jednak zaklęte w słowach są nasze pierwotne wyobrażenia świata, ale i przekaz zdobycia oświecenia.
Już sam wstęp – „Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami”, jest bardzo ważny. Występuje tu liczba siedem, góra i rzeka.
Baśniowy bohater zazwyczaj początkowo jest chłopcem (często najmłodszym z trzech braci). Trzeci nazywany jest najczęściej głupiutkim, niezdarnym, matka właśnie o niego boi się najbardziej. Dlaczego? Bo starsi, to urodzeni myśliwi, wprawni i zręczni, to wojownicy, pełni sił witalnych. Trzeci jest słaby, nie jest dobrym wojownikiem, ani dobrym myśliwym. Słabszy mężczyzna, który nie mógł dorównać innym z różnych powodów – słabszy fizycznie, bądź niepełnosprawny, poświęcał się wiedzy. Miał na to więcej czasu, zdobywał mądrość. Ale tę mądrość, ktoś musiał mu przekazać, musiał też przerosnąć swojego mistrza. Nie wystarcza zdobyta wiedza. Samemu należy czegoś dokonać, czegoś co przyniesie kolejną wiedzę – czyli nauka poprzez doświadczenie.
Opuszcza swój dom z ważnej przyczyny (np. choroba rodzica, poszukiwanie/ratunek księżniczki).
Tylko ważna przyczyna, zdarzenie losowe, jest w stanie wyrwać nas ze znanego, dotychczasowego życia i rzucić w świat pełen zagrożeń i tabu. Wędrówka bohatera baśni, to przedstawiony w sposób mityczny obraz zdobywania oświecenia.
W baśniach często pojawia się motyw błądzenia po ciemnym lesie. To nasze życie, a leśne ścieżki, to wiele możliwości wyboru. Poczucie zagubienia, strach, niepewność, czyhające niebezpieczeństwa – jak wiele ludzi postrzega w ten sposób własne życie? W końcu bohater widzi światełko w lesie. Światło kojarzy się z ogniem, ogień z bytnością człowieka – kieruje się tam, gdzie może otrzymać pomoc, choćby do świtu.
Trafia do chatki na kurzej stopce, gdzie mieszka Baba-Jaga. A zgodnie z niektórymi bajami – świat ma kształt złotego jaja i stoi na kurzej stopie. Baba-Jaga, to Bogini Matka – Złota Baba, która wykluła się z jaja. Drzewo jest symbolem drzewa Życia – Axis Mundi, Pępka Świata, Osi Świata. Baba-Jaga - pierwotnie to kobieta kojarzona była z mądrością i nie dlatego, że miała ku temu jakieś większe predyspozycje niż mężczyzna. Mężczyzna zajmował się polowaniem i walką. Kobieta zajmowała się zbieraniem roślin. A jak wiemy niektóre są lecznicze, niektóre trujące, zdobywała swoją wiedzę również na bazie węży, żab itd. Wiedźma, to „ta, która wie” „mądra baba”, do której szło się prosić o pomoc w razie choroby, ale to też ta, która wzbudzała strach, bo znała się na truciznach.
Obecnie Baba-Jaga przedstawiana jest z czarnym kotem. Ale kot, dzisiejsze znaczenie nabrał dopiero dużo później, całkiem niedawno właściwie. Został on podstawiony pod węża. Nasi przodkowie trzymali je do wyłapywania mysz. A wąż z kolei nierozerwalnie wiąże się z kobietą. W Biblii – wąż na drzewie poznania kusi Ewę. Ewa zrywa jabłko, bo jest głodna wiedzy. W mitologii z kolei wąż oplata kosmiczne jajo, z którego rodzi się Bogini Matka. Wąż-Żmij żyje w korzeniach Drzewa Życia, jest symbolem mądrości i jej strażnikiem, ale o tym dalej.
Nasz młody bohater, chłopiec zaledwie trafia do Widźmy/Baby-Jagi/ Bogini Matki (lipa, to jej drzewo), bo błądzi w niewiedzy. Ona jest światełkiem w mroku. Daje mu nauki, wskazówki, czasem jakiś artefakt na drogę, ostrzega i... wysyła w dalszą trasę. On musi sam, poprzez doświadczenie zdobyć wiedzę i oświecenie.
Musi pokonać wiele trudów, niebezpieczeństw, narażać życie, ale tylko silna determinacja pozwoli mu osiągnąć cel.
Ma przed sobą siedem gór. Zdobycie każdego szczytu wiąże się z pokonywaniem przeciwności. Każda jedna góra, to kolejny szczebel wtajemniczenia, oświecenia, każda rzeka, to odcięcie się od tego co było, to zapomnienie dawnego życia. Odchodzenie od niego. To ponowne duchowe śmierci i ponowne duchowe narodziny. A dlaczego siedem?
Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami – dziś oznacza bardzo daleko, ale to siedem bram (do podziemnej krainy), siedem kręgów. Siedem, jest świętą liczbą wszystkich starożytnych ludów - siedem dni każdej fazy księżyca, siedem planet, symbol wszechświata, łączący cztery żywioły z boskością trójki, dlatego siedem, to symbol pełni, całości, porządku moralnego. Liczba ta symbolizowała wieczne życie. Siedem kolorów tęczy daje białe światło – oświecenie, pełnię.
Dopiero po pokonaniu siedmiu gór i siedmiu rzek bohater może wspiąć się na szklaną górę. Zapewne słowo „szklana” zostało zamiennie użyte później, by podkreślić niemal niemożliwą do pokonania drogę. Taki sam efekt daje oblodzona góra, wysoki szczyt. Bohater musiał wspiąć się na niego. Ale co to była za góra? W naszym słowniku zachował się, już jako nazwa miejscowa, wyraz „bardo”. Tłumaczone jest jako wzniesienie. Ale gdyby bardo miało oznaczać każde jedno wzniesienie, takich nazw miejscowych mielibyśmy bez liku, albo nazwa ta funkcjonowałaby do dziś. A tak się składa, że nazwy miejscowości, leżące przy wzniesieniach, bądź same wzniesienia, to niegdysiejsze miejsca kultu. Miejsca,w których było źródło. W baśniach bohater wybiera się albo po wodę życia, albo musi zdobyć księżniczkę. Jakby nie było musi dotrzeć do bardo. Aby zrozumieć o co chodziło z tą górą, sięgnę do wierzeń tybetańskich. To wcale nie jest takie egzotyczne i pozbawione sensu, zważywszy na to, że wierzenie są dalekie, sięgające do wierzeń praindoeuropejskich.
Inne znaczenia „bardo” – wzgórze, wzniesienie, krawędź, ostrze, siekiera, bard – wieszcz, a wieszcz związany jest z tajemnicą.
W Tybecie wierzy się, że po śmierci świadomość umarłego wchodzi w stan zwany bardo. W tym stanie osiągnięcie oświecenia jest dużo łatwiejsze. Czas pobytu w bardo nie może być dłuższy niż 49 dni (7x7).
Ale czy stan ten można osiągnąć jedynie po śmierci? Gdyby tak było nasz bohater nie wyruszałby w podróż za życia.
Musi wejść na szczyt, by następnie zejść do „trzewi góry”. Najczęściej jest to jaskinia. Tam swoje królestwo ma Weles/Trzygłów/Triglav, który włada krainą Nawii.
Nawia to Zaświaty. Dusze u naszych przodków nazywały się naw – czyli po prostu trup. Bramy Nawii czasem były otwierane – wówczas istniała możliwość kontaktu z duszami zmarłych – jak choćby podczas świąt zwanych dziś Wigilią, puste krzesło zostawiano dla duszy zmarłego, spotkać się można było również podczas Dziadów. Ale do krainy Nawii mieli wstęp także żywi, jak nasz bohater. Nie każdy jednak. Tam mogli dostać się jasnowidzowie, magowie, kapłani itp. Weles był ich patronem i zarazem bogiem zaświatów, przysięgi, tajemnicy, magii ale i bogactwa. Same korzenie drzewa oplata Żmij. Motyw Żmija jest też widoczny w tym, że oplata ziemię, aby nie rozpękła się, oplatał też złote jajo w przestworzach, nim wyszła z niego Złota Pani. Motyw Żmija pojawia się też na pisankach, a pisanki wszak miały chronić przed złem. W odróżnieniu od chrześcijańskich wyobrażeń władca podziemi i świata umarłych Weles, nie jest bogiem zła. Tron Welesa miał znajdować się pośrodku Nawii, w korzeniach Kosmicznego Drzewa. Żmij, czasem nazywany Czerwem, bronił bram Nawii. Bohater musiał pokonać smoka, aby dostać się do tajemnicy – do Welesa. Weles jest tez władcą wód, bo zaglądanie w tamta krainę, to jak patrzenie przez wodę (stąd motyw w basniach, w którym zwykle czarownice, magowie, kapłani zaglądają w wodę, by ujrzeć to, co dla wzroku ukryte).
Na końcu bohatera spotyka nagroda. Jest nim woda życia, oznaczająca nieśmiertelność, a nieśmiertelność, to brak konieczności ponownych narodzin, to dostąpienie oświecenia i koniec cyklu reinkarnacji – jakkolwiek by nasi przodkowie jej nie pojmowali. Fakt, że wierzono w nią zachował się w mówieniu dzieciom, że dzieci przynosi bocian. Wierzono niegdyś bowiem, że dusza przybywa pod postacią bociana, a zimą – kruka. W ptakach widziano też odlatujące/odchodzące dusze, szczególnie w tych, które odlatywały na zimę, gdzieś daleko – za siedem gór i siedem rzek...
Te dusze trafiały, bo nie przeszły pomyślnie bardo, nie wyrwały się z cyklu reinkarnacji. Wracały więc pod postacią ptaków i wcielały się w rodzące się dzieci. Jeśli jednak przeszły bardo, dochodziły do oświecenia, wówczas wyzwalały się spod władzy Welesa, przerywały cykl reinkarnacyjny i wówczas wstepowały na Drogę Mleczną, prowadzącą do Najwyższego Boga, by tam stopić się ze światłoscią.
Aby dusza mogła przejść bardo, żyjący odprawiali długie ceremonie pogrzebowe, aby jej pomóc wstąpić na Drogę Mleczną.
Być może reliktem wyprawy do bardo trzeciego syna, był do całkiem niedawna stosowany w rodzinach szlacheckich zwyczaj, zgodnie z którym najstarszy z synów otrzymywał ojcowiznę, średni – szedł do wojska, a trzeci – poświęcany był Bogu i wstępował w stan kapłański. Podobnie było z trzecią córką.
Inną nagrodą jest księżniczką, z którą bohater bierze ślub, po czym żyją długo i szczęśliwie. Ale czy rzeczywiście chodzi tu o zwykłe pożycie małżeńskie? Bohater stał się mędrcem, a księżniczki strzegł smok/żmij/wąż – strażnik mądrości. Przecież to od kobiety chłopiec zdobył wiedzę, a nim stał się mężczyzną – doświadczenie i mądrość. Tylko wiedza kobiety i mądrość mężczyzny połączone razem, splecione ze sobą i wykorzystane w dobrym celu, mogą dać szczęście. I nie chodzi tu o predyspozycje kobiet i mężczyzn, ale o właściwe wykorzystanie wiedzy, odpowiednio przekute, z miłością i z oświeceniem, o równowagę między pierwiastkiem żeńskim i męskim. Tylko mądry król i mądra królowa mogą dać szczęście sobie wzajemnie i swojemu królestwu.
Dlatego też może zamiast narzekać za każdym razem, gdy nie wiedzie nam się w życiu, gdy spotykają nas trudności, „przeciwności losu”, nieszczęścia, nie warto pytać „dlaczego Bóg dopuszcza”, albo twierdzić, że to za karę. Może warto w końcu przestać błądzić po ciemku w kółko po tych samych ścieżkach w lesie, skorzystać z wiedzy, pójść dalej, zdobyć doświadczenia i skorzystać z mądrości? Stanie w miejscu i narzekanie na Boga, to zwykłe bluźnierstwo. Nie ma innej drogi do oświecenia, jak pokonanie wszystkich trudności. W baśniach jest też mowa o udzielaniu pomocy przez chłopca drzewom, zwierzętom, ludziom, którzy później, gdy sam potrzebuje pomocy – odwdzięczają się. Jest takie ukraińskie przysłowie – życie jest okrągłe. Zawsze jeśli samemu kiedykolwiek komukolwiek pomogło się bezinteresownie i nam ktoś kiedyś pomoże, gdy będziemy tej pomocy potrzebowali. Tak to jakoś działa.
Może więc w baśniach zawarte jest nie małe ziarenko prawdy i morał, ale wielka mądrość naszych przodków?


Gdyby komuś chciało się skorzystać, to byłoby miło, gdyby podane było źródło

Dodane przez Magdalena dnia grudzień 04 2010 22:46:15 1 Komentarzy - 1514 Czytań - Drukuj
...Komentarze...
Marek dnia wrzesień 15 2020 14:02:28
leciwy, ale dobry tekst!
____________________
dilda z przyssawką
...Dodaj komentarz...
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
...Oceny...
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
...Logowanie...
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
...Ostatnie Artykuły...
***
( kruczy sen )
( *** )
***
spotkaliśmy się jutro
...Nawigacja...
Strona Główna
Galeria
Artykuły
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Download
FAQ
Kontakt
Szukaj
Wiersze Bazyliszka
Mapy - więcej w linkach
...Na Forum...
Najnowsze Tematy
Need to share sth wi...
Hi
spodnie jeansowe dla...
meble z drewna litego
ŚWIAT MIKRO W MAKRO ...
Najciekawsze Tematy
S-BOX XXL [703]
Istota zwana koniem [151]
coś tam coś tam o... [134]
Cisza [68]
Tuz za progiem ;) [34]

Nic nie jest skończone wszystko jest nieskończone

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl